Dom po wypisie ze szpitala

  • Podziel się:
visamed.jpg

Telefon ze szpitala potrafi uruchomić rodzinny tryb alarmowy: "Pacjent może wrócić do domu". Ulga miesza się wtedy ze strachem, ponieważ za krótkim komunikatem kryje się długa lista obowiązków.


 

Nie warto urządzać domowej opieki metodą prób i błędów. Źle ustawione łóżko, śliski dywanik albo brak miejsca dla balkonika mogą w kilka sekund zniweczyć tygodnie leczenia. Zamiast kupować wszystko, co ma w nazwie słowo "medyczne", lepiej ustalić rzeczywiste potrzeby pacjenta i przygotować przestrzeń, która zapewni mu bezpieczeństwo, a opiekunowi pozwoli wykonywać codzienne czynności bez przeciążania własnego kręgosłupa.

Zacznij od konkretów, nie od zakupów

Przed wypisem zapytaj personel, czy bliski może samodzielnie siadać, wstawać, chodzić, korzystać z toalety i zmieniać pozycję w łóżku. Ustal, czy potrzebuje asekuracji jednej osoby, pomocy dwóch opiekunów albo specjalistycznego sprzętu. Poproś również o pisemną listę leków, zalecenia dotyczące rehabilitacji, pielęgnacji ran, diety i kontroli lekarskich. Ogólne zdanie "musi dużo odpoczywać" nie jest instrukcją opieki.

Warto sprawdzić, jak pacjent ma być przewożony. Osoba po niewielkim zabiegu może wrócić samochodem, ale chory, który nie utrzymuje pozycji siedzącej, wymaga odpowiednio zorganizowanego transportu. Jeszcze przed powrotem trzeba też wiedzieć, kto pomoże przy wejściu do budynku, szczególnie gdy winda jest mała, na klatce znajdują się schody albo pacjent korzysta z wózka. Improwizowanie z ciężką, osłabioną osobą na półpiętrze to nie bohaterstwo. To ryzyko upadku dla pacjenta i opiekuna.

Wyznacz bezpieczną trasę przez mieszkanie

Sprawdź drogę od wejścia do pokoju chorego, łazienki i kuchni. Usuń luźne dywaniki, przewody, niewielkie stoliki, doniczki oraz dekoracje stojące na podłodze. Przesuń meble tak, aby osoba poruszająca się z balkonikiem lub o kulach nie musiała przeciskać się bokiem. Szczególnie niebezpieczne są progi, śliskie panele, niestabilne krzesła i słabe oświetlenie pomiędzy sypialnią a toaletą.

Nie zakładaj, że chory będzie przez całą dobę leżał. Jeżeli stan zdrowia na to pozwala, powinien mieć możliwość bezpiecznego siadania, przemieszczania się i stopniowego odzyskiwania samodzielności. Przy łóżku warto pozostawić stabilne krzesło z oparciem i podłokietnikami. Telefon, wodę, okulary, chusteczki oraz przycisk przywoławczy lub dzwonek należy umieścić w zasięgu ręki. Pacjent nie powinien ryzykować upadku tylko dlatego, że chce zgasić światło.

Zwykłe łóżko nie zawsze wystarczy

Niski tapczan może wyglądać przytulnie, lecz przy ograniczonej mobilności szybko ujawnia swoje wady. Utrudnia wstawanie, zmianę pozycji, karmienie i wykonywanie zabiegów pielęgnacyjnych. Opiekun musi się nad nim głęboko pochylać, przez co wielokrotnie w ciągu dnia przeciąża plecy. Z kolei zbyt miękki materac nie zapewnia stabilnego podparcia podczas siadania i transferu.

Przy czasowym lub długotrwałym ograniczeniu sprawności warto rozważyć łóżko z regulacją wysokości oraz ustawienia segmentów. Informacje o łóżkach rehabilitacyjnych, materacach, balkonikach i wyposażeniu przyłóżkowym można znaleźć na dlachorych.pl. Sprzęt trzeba dopasować do masy ciała, wzrostu, zakresu samodzielności i przewidywanego czasu opieki. Najdroższy model nie musi być najlepszy – najlepszy jest ten, którego funkcje odpowiadają konkretnemu pacjentowi.

Urządź pokój dla chorego i opiekuna

Łóżko powinno stać w miejscu zapewniającym dostęp przynajmniej od strony, z której odbywa się pielęgnacja i wstawanie. Jeśli pacjent wymaga obracania, zmiany opatrunków albo transferu z pomocą drugiej osoby, potrzebna będzie większa przestrzeń. Nie wciskaj łóżka pomiędzy ścianę, szafę i kaloryfer tylko dlatego, że wcześniej właśnie tam stała kanapa. Dokładne zasady planowania przejść, oświetlenia oraz ustawienia wyposażenia opisuje poradnik o tym, jak dostosować sypialnię do potrzeb osoby z niepełnosprawnością.

Pokój nie powinien jednak przypominać magazynu sprzętu medycznego. Zostaw w nim zdjęcia, ulubiony koc, radio lub inne przedmioty ważne dla chorego, o ile nie ograniczają przejścia. Zapewnij możliwość wietrzenia pomieszczenia, osłonę przed ostrym światłem i poczucie prywatności podczas pielęgnacji. Człowiek po wypisie nadal potrzebuje własnej przestrzeni, a nie wyłącznie sprawnie działającego stanowiska opieki.

Przygotuj łazienkę na trudniejsze dni

Łazienka jest jednym z najbardziej ryzykownych miejsc w domu. Mokre płytki, wysoki próg kabiny, brak uchwytów i próba wstawania z niskiej toalety tworzą fatalne połączenie. Mata antypoślizgowa, stabilne siedzisko prysznicowe oraz odpowiednio zamocowane poręcze mogą znacząco ułatwić codzienną higienę. Uchwyt musi przenosić ciężar ciała – ozdobny wieszak na ręcznik nie stanie się poręczą tylko dlatego, że pacjent złapie go w chwili utraty równowagi.

Jeżeli chory nie może bezpiecznie dotrzeć do łazienki, trzeba przygotować alternatywę: krzesło toaletowe, basen sanitarny albo środki umożliwiające higienę w łóżku. Wszystkie potrzebne rzeczy warto zgromadzić przed rozpoczęciem pielęgnacji. Pozostawianie osłabionej osoby samej, ponieważ ręcznik został w drugim pokoju, jest niepotrzebnym ryzykiem. Podczas mycia należy zapowiadać kolejne czynności, chronić intymność pacjenta i pozwalać mu wykonywać te działania, z którymi nadal sobie radzi.

Nie zamieniaj leków w domową ruletkę

Po hospitalizacji lista leków często się zmienia. Nie należy automatycznie łączyć nowych zaleceń z preparatami przyjmowanymi przed pobytem w szpitalu. Sprawdź nazwy, dawki, godziny stosowania oraz informację, które wcześniejsze leki odstawiono. W razie rozbieżności pomiędzy kartą wypisową, receptami i dotychczasowym leczeniem trzeba skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą. Kolor tabletki nie jest metodą identyfikacji leku.

Pomocny będzie tygodniowy organizer oraz prosta rozpiska z godzinami podawania preparatów. Zapisuj również temperaturę, ciśnienie, poziom glukozy albo inne parametry, jeśli zalecono ich kontrolowanie. Leki powinny być przechowywane poza zasięgiem dzieci i pacjenta z zaburzeniami pamięci. Nie rozkruszaj tabletek i nie otwieraj kapsułek bez upewnienia się, że można je podawać w takiej postaci – część preparatów ma specjalną budowę odpowiadającą za tempo uwalniania substancji.

Podziel opiekę, zanim zabraknie Ci siły

Jedna osoba nie powinna odpowiadać jednocześnie za podawanie leków, higienę, zmianę pozycji, gotowanie, pranie, rehabilitację, zakupy oraz całonocne czuwanie. Rodzina często deklaruje pomoc, ale dopiero konkretny grafik zamienia dobre intencje w realne wsparcie. Zamiast pytać "Kto może coś zrobić?", wyznacz zadania: jedna osoba realizuje recepty, druga przygotowuje posiłki, trzecia zostaje z chorym w określone dni.

Opiekun również musi spać, jeść, wychodzić z domu i dbać o własne zdrowie. Przewlekłe rozdrażnienie, bezsenność, płaczliwość, trudności z koncentracją i narastająca niechęć do chorego mogą świadczyć o przeciążeniu. Nie są dowodem braku miłości. Są sygnałem, że system opieki przestał działać. Dobra opieka nie polega na poświęceniu jednej osoby. Polega na stworzeniu warunków, w których pacjent jest bezpieczny, a opiekun nie rozpada się po cichu.


oceń artykuł

Średnia 5.00 z 5